łańcuszki a manipulacja


Włoski serwis Gazzetta.it umieścił ankietę dotyczącą czegoś tam. Tak do końca nie wiem czego, bo nie znam włoskiego i równie dobrze może być to „kogo Włosi boją się najbardziej w finałach” jak i „który naród jest najgłupszy i klika w coś czego nie rozumie”.

Nieważne. Ciekawe jest to, że łańcuszek spowodował lawinowo oddawane głosy na Polskę. Podobno wczoraj rano było .4% wieczorem już 11%. Dziś rano jak otrzymałem odnośnik Polska „miała” prawie 74% i jak widzę wszystko szybko rośnie, co przy liczbie głosów jest zjawiskiem naprawdę masowym.

Całość sugeruje, że takie webowe ankiety są absolutnie i masakrycznie niemiarodajne. Wystarczy zwarta grupa i wynik leci w kosmos.

Dzięki Szymon za drugie znaczenia ankiety. :D


17 odpowiedzi na “łańcuszki a manipulacja”

  1. No jak co za ankieta. Wystarczyło sieknąć w google translatorze: „In view of the sweep of Sunday, December 2 that will decide the rounds for the final stage of the European, which is the enemy that should prevent Italy (among the 11 already qualified?” Czyli Włosi szczają przed naszą kamandą w gacie:)

  2. jaki z ciebie przemadrzaly idiota. pewnie jestestes patafianem chodzacym w ciuszkach z niemieckimi flagami na ramieniu albo inny spedalony natypolak

  3. No wiadomo,że robią zadymę, o to chodzi:) Imho nic w tym takiego strasznego a jajcarskie tu akurat jest, hehe.

  4. Coz, niby masz racje, ale nie oto przeciez tu chodzi. Dla mnie ta „ankieta” (specjalnie napisalem przez „”) pokazuje tak naprawde potege internetu! W ciagu 2-3 dni udalo sie zmobilizowac tak wielka ilosc ludzi (godz. 6:54, 22 listopada – ilosc glosow ~1,27 mln) zeby zrobila jeden ze smieszniejszych, jajcarskich, spontanicznych aktow calkowicie BEZINTERESOWNEGO poczucia humoru o jakim slyszalem.
    Rozumiem, ze niektorych moga wkurzac lancuszki (grr, jak mnie dobija spam, kiedy czekam na waznego mail’a… :/), ale ten dotyczacy gazzetty i jej „ankiety” jest tak pozytywnym zjawiskiem, ze odzyskuje moja nadszarpnieta wiare w ludzi.

    Poza tym nie znajac wloskiego mozna sie domyslic, ze „l’avversaria” to „przeciwnik”, a „evitare” to „uniknac” (ang: evade = unikac). Na chlopski rozum, po otrzymaniu tej wiadomosci „Wejdz i oddaj glos…”, mozna mniej wiecej sprawdzic o co chodzi. Nie mowiac o tym, ze istnieja translatory (tak jak Maro napisal).

    Jedne co mnie uderza z Twojego wpisu (postu? wiadomosci? cokolwiek) to Twoje zgorzknienie. Rozumiem, ze moze Cie cos takiego nie bawic, ale musisz chociaz przyznac, ze ta „ankieta” pokazuje swoistego rodzaju fantazje Polakow i umiejetnosc robienia fun’u. Przykro mi ze jestes dretwy i nie potrafisz cieszyc sie z rzeczy malych, acz pozytywnych. „Ankiety są absolutnie i masakrycznie niemiarodajne” – To tak jakby powiedziec o skeczu Monty Python’a o hiszpankiej inkwizycji (moj ulubiony ;)), ze znieksztalca fakty historyczne i sprawia, ze mlodziez zle rozumie sprawy zwiazane z religia (ten kto widzial skecz to rozumie, ten kto nie widzial niech zgoogle’uje, a nuz gdzies sie da znalezc).
    Czlowieku wrzuz na luz, rozepnij krawat (to akurat ze starych odcinkow South Park’a – kto widzial ten wie ;)).

    Mam nadzieje, ze Cie nie urazilem, nie bylo to moim zamiarem. Takie jest moje zdanie po prostu.

    Pozdrawiam

  5. Uff sie rozpisalem…
    Mam nadzieje, ze to co napisalem da sie przeczytac i cos zrozumiec ;), malo spalem, a za 2h kolosa mam :D. Za ewentualne bledy ortograficzne tez szczerze przepraszam i obiecuje poprawe.

    Nie Bog ma Was wszystkich w opiece ;).

  6. Na początek gratulacje wszystkim nam wyników ankiety. Może napisałem jak napisałem, bo z punktu widzenia osoby zawodowo zajmującej się „tworzeniem stron”, takie zachowanie podważa w wielu miejscach sens mojej pracy.

    A sukces był niesamowity, bo w pewnym momencie zafundowaliśmy Włochom atak DOS.

    Dobra, teraz odpowiedzi:

    @internauta: wyraziłeś dość krytyczne zdanie, ale nie, nie chodzę w takich ciuszkach, co można sprawdzić w linkującej gallerii.

    @baqarah: dziękuję za wpis, naprawdę świetny i IMVHO najlepszy komentarz na moim blogu, od początku jego istnienia. Oczywiście masz rację, że pokazuje potęgę internetu. Łańcuszków nie lubię i jest to DRUGI w ciągu, nie wiem 7-8 lat, jaki posłałem dalej :D Czy zgorzknienie, może trochę, ale z powodów zawodowych. Uwierz mi, że cały dzień śledziłem wyniki, ciesząc się z „osiągnięcia” Polaków.

    Co do samego zdania w ankiecie, to zrozumiałem je bez kłopotu, ale dziękuję za wyjaśnienia i translator (Maro)

    Swoją drogą ciekawa nauka dla ludzi z tej gazety.

  7. Hyhy, ale się Gurcika czepili:) Chciał chłopak coś bystro zauważyć a tutaj jakieś flejmłory prawie, hrhr. Gurcik nie jest zgorzkniały ani drętwy. Hmm, chyba:) Hehehe. No a co do ankiety. Jajcarska akcja, ale gdzieś już podobną widziałem. Wtedy chyba zmasakrowaliśmy Czechów z jakąś ich durnowatą ankietą:) Co do polskiej umiejętności robienia funu to no nie byłbym o tym taki przekonany. Aaale czasami coś wychodzi.

  8. Tak łatwo nas nie przechytrzą:) Ja już głosowałem drugi raz. Polska ma na razie 11,2% kiedy to piszę za jakąś Francją (pierwsze słyszę o tych leszczach, to chyba gdzieś koło Singapuru), Niemcami i Chorwacją.

  9. Heh, z tego co widzę zatrzymali chyba tą ankietę, albo dla ludzi z Polski ciągle wyświetla to samo.

  10. ale moderacja coś chyba miała chwilę słabości albo nie rozpoznaję przyjacielskich „uścisków” bo na takim blogu przez prawie dwa lata taki komentarz jak ten „internauty” powyżej? chyba nie tylko spam zasługuje na piętnowanie.

  11. Dlaczego miałem ten komentarz wywalać? Bo mi nie odpowiada? Autor wyraził swoje zdania, a że inaczej nie umiał, to nie powód, żeby go cenzurować. Nie każdy musi być doskonały.

  12. Wystarczy że administrator strony zmieni w skrypcie informacje na temat wyników i już macie manipulację

Jeżeli chcesz skomentować, napisz mail na adres marcin w domenie strony na której jesteś. Dodam twoj komentarz.