RSS nie jest potrzebny!
Odwiedzałem jedną przyjemną stronę z gadżetami. Drogimi gadżetami. Strona jak to strona, choć trzeba przyznać, że dobrze zrobiona. Żadnych tabel, ładne css’y, alty dla obrazków. Źle zdefiniowany boks tekstowy na stronie głównej, bo przy powiększaniu się nie zmienia wymiaru i tekst „wyłazi” poza obszar widoczny dla przeglądającego i nie ma szans go przeczytać. Przy braku obrazków nie widać okna miejsca do wpisania frazy wyszukiwania.
photopia @ FlickrDobra, a ja nie miałem o tym. Ponieważ przedmioty na tej stronie są ekskluzywne, są dla mnie poza zasięgiem. Moje finanse musiałby zyskać dwójkę, lub trójkę … z przodu … żebym był w stanie myśleć o wydawaniu kasy na takie przedmioty. Ale, chętnie umieściłbym kanał informacyjny Atom, ostatecznie RSS w swoim czytniku żeby popatrzeć chociaż na pewne rzeczy.
Ooo na stronie jest formularz kontaktu, więc skorzystałem z niego i napisałem krótką informację, razem z ofertą, że potrafię rzeczony serwis wzbogacić o taki kanał. Pierwszą pozytywną rzeczą, był formularz, który nie czepił się znaku „+” (plus) w adresie e-mail, o co czepia się wiele takich formularzy. Drugą, o wiele istotniejszą był czas odpowiedzi… bardzo, bardzo krótki. Życzyłbym sobie żeby wszyscy tak reagowali.
I tu zaskoczenie! Świadomie nie chcą kanału informacyjnego.
Witamy, brak rss-a to świadoma polityka. Nowości pojawiają się u nas w kategorii „[tu podano kategorię]„. Zakładamy – w odróżnieniu o świata internetu – że klient ma mieć całkowitą swobodę w doborze przeglądanych treści. I -jak na razie taka polityka sprawdza się bardzo dobrze.
Zatkało mnie. Totalnie. Ciebie nie?
W żaden sposób nie chce mi się dyskutować z tak przedstawionym zdaniem, bo uważam je za przejaw nieznajomość tematu. Bo co to za wybór? Pisałem o nowościach … co za różnica, gdzie je obejrzę? Na stronie, czy w czytniku? Strony na pewno nie będę odwiedzał regularnie, a właściwie to „za chwilę” o niej zapomnę. Do „ulubionych” nie dodam, bo po co? Jeszcze długo nie zrobię tam zakupów. A kanał … no kanał bym subskrybował i pewnie od czasu do czasu klikłoby się.
Posłałem jeszcze jeden mail z drobnymi pytaniami i potwierdziło się moje odczucie, że temat kanałów wiadomości nie jest do końca tematem znanym. Został pomylony z działaniami marketingowymi z którymi nie ma przecież niczego wspólnego.
Oto kolejna wiadomości:
To, co robimy, robimy z rozmysłem i wiemy, że takie działania podobają się naszym klientom. Współczesny, zamożny klient chce mieć pewność, że sam podejmuje decyzje na temat treści, które go interesują. Sam również chce być od początku do końca odpowiedzialny za podjęte decyzje. Stworzyliśmy sklep, który ma być niezwykle „taktowny” – po prostu niczego nikomu nie narzuca.
Prawdę mówiąc coraz bardziej podoba mi się ten sklep, co raz mniej postawa, szczególnie taka, gdzie ktoś myli rzeczy i nie chce ich zrozumieć, ba nawet nie zapyta. Jeden ze znajomych mówi, że on nie lubi niczego narzucać. Śliczna teoria. Ale tutaj właśnie jest coś narzucane: masz korzystać ze strony.
I tak z wrażenia o świadomym wyborze skończyło się na braku wybory z powodu braku wiedzy.
A szkoda, bo potencjalny, choć dziś niezamożny (ja), klient miałby szansę na kolejną drogę dzięki której mógłby powrócić. To chyba pierwszy serwis w którym niema kanału wiadomości, a chciałbym żeby miał.
Czy tobie też się zdarzają takie sytuacje?
Czy uważasz, że każdy serwis, w którym coś się zmienia powinien mieć kanał wiadomości?
zobacz także:
Szukaj
Tagi
ostatnio popularne wpisy
- Jak używać w odnośnikach użyć mailto
- WordPress na wiele języków
- Ostatnia wersja WPML na licencji GPL
- WPML stał się komercyjną wtyczką
- WordPress: Jak ustawić strony z wpisami?
- Wyświetlanie jednej kategorii wpisów na stronie głównej
- Tworzenie layoutu – krok po kroku
- WordPress 3.3.2
- Wtyczka upPrev zyskała niemieckie tłumaczenie
- WordPress: blokowanie w robots.txt kilku rzeczy
ostatnie komentarze
- Tropienie błędów – 7 technik, które ułatwią życie programiście WordPressa | Webfaces blog o WordPress: klasa css dla tagu body
- Kasia o Jak zapytać facebook’a o liczbę „lubię to” dla konkretnego adresu?
- Marcin o WordPress: klasa css dla tagu body
- benek o WordPress: klasa css dla tagu body
- Mariusz o Jak zapytać facebook’a o liczbę „lubię to” dla konkretnego adresu?
- Marcin o WordPress 3.3.2
- Jakub Milczarek o WordPress 3.3.2
- jboss o O polskiej wersji WordPressa 3.3
- Marcin o Ostatnia wersja WPML na licencji GPL
- Marcin o Ostatnia wersja WPML na licencji GPL
Liczba komentarzy: 9
4 kwietnia 2008 o godzinie 11:52 Łukasz Sobek skomentował:
Urocze – takie przedpotopowe i niezrozumiałe. Sami robią sobię krzywdę i nawet o tym nie wiedzą. Ciekawe kim u nich jest webmaster i czy takowy istnieje. Może nie skorzystali z twojej oferty bo zwyczajnie nie wiedzieli kto to jest webmaster i jeszcze ktoś pisze maila rzucając takimi trudnymi pojeciami jak RSS. Miej trochę litości ;)
4 kwietnia 2008 o godzinie 12:00 Marcin skomentował:
Wiedzą, wiedzą. Stronka jest za dobrze zrobiona, żeby nie wiedzieli. Choć jest to osoba/firma, która jeszcze nie ma dobrej bazy wiedzy. Strona firmowa wykonawców strony nawet nie ma zdefiniowanego tła. Drobiazg, ale takie drobiazgi w temacie marki ekskluzywnej warto wiedzieć.
4 kwietnia 2008 o godzinie 13:46 eRIZ skomentował:
Przecież ich postępowanie jest dokładnie odwrotne… :|
Zdarzają się (np. spryciarze.pl) i mnie to – szczerze mówiąc – wkurza. Jak strona nie ma kanałów, to zazwyczaj w ogóle na nią nie powracam, bo zanim mi się otworzy, przekopię wszystkie śmieci w poszukiwaniu nie-śmieci, to trochę czasu mija.
A ja uważam inaczej. W czytnikach musieliby zrezygnować pewnie z niektórych reklam (Flash, skryptowe), tylko nie chcą się do tego przyznać i mydlą oczy.
Zależy, do jakiej grupy odbiorców jest adresowany. Jeśli do tych, którzy wiedzą (lub jest prawdopodobne, że mogą wiedzieć), co to jest RSS/ATOM, to obowiązkowo.
Inaczej – IMHO – jest to akt ignorancji wobec gościa.
4 kwietnia 2008 o godzinie 14:04 Marcin skomentował:
4 kwietnia 2008 o godzinie 14:52 iss skomentował:
Prawdę mówiąc zupełnie nie rozumiem co oni chcieli przekazać w tych odpowiedziach. Totalny bełkot, pewnie wzięty z księgi gotowych odpowiedzi, z których nic nie wynika (ale nikt się nie czepi, że nie odpowiadamy).
7 kwietnia 2008 o godzinie 15:42 Lanooz skomentował:
Koncepcja RSS’ów zalet w ogóle nie ma. Wiec rzeczywiście, jedyną opcją jaka może występować to ich nie wiedza.
Swoja droga…do każdej kategorii można przyczepic oddzielny RSS, jeszcze lepiej.
9 kwietnia 2008 o godzinie 8:09 Marcin skomentował:
To oczywiście ideał, ale siłą ich nie przekonam :D
18 kwietnia 2008 o godzinie 17:20 Anna/Goldenrose skomentował:
Zdarzają się. Sklepy (bardzo wiele – właśnie przejrzałam te, które mam w ulubionych – na 46 sklepów, rss udostępnia… 3, w tym jeden wszystkie kategorie, pozostałe 2 – nowości), strony z szablonami graficznymi… Niektórzy chociaż maila przesyłają z nowościami, ale niektórzy liczą, że „kiedyś znów zajrzę”.
Niemniej mnie bardziej od braku rss w sklepie, drażni taki brak na blogach (zdarza się), albo – kanał rss, w którym mam tylko zajawkę, a po resztę muszę odpalić przeglądarkę…
2 stycznia 2012 o godzinie 14:04 ojo skomentował:
Jak ktoś wpakował 5000 PLN na stronę to będzie walczył z RSS, ale faktem jest że teraźniejszość zwłaszcza smartphonowa należy do RSS.
- Odpowiedz czy korzystasz z RSS a powiem Ci kim jesteś?
Dodaj komentarz
Należy wpełnić pola oznaczone znakiem gwiazdki "*". Proszę zapoznać się z zasadami komentowania.