WordCamp 2010 – Łódź

Pierwszy polski WordCamp można uznać za zakończony i choć nie dotrwałem do końca, powalony przez przeziębienie. Po dojechaniu do domu po prostu padłem jak długi, pozbawiony czucia i świadomości. Wracając jednak do samego Camp’a. Jak już otworzyłem jedno oko i włączyłem lapka w celu sprawdzenia co kto napisał, to ze zdziwieniem odkryłem, że prawie jeszcze nie ma relacji. Oczywiście jest niezawodny Krzysztof Lis, którego pozwolę sobie zacytować, bo prezentowane zdanie jest tak diametralnie […]