Jak nie pisać oferty?

Dostałem dziś maila, którego cytuję w całości, iksując tylko nazwy firm i oprogramowania, bo po co … Przedstawiam go tutaj, bo to idealny przykład jak nie pisać oferty. Jak można totalnie spalić pierwszą próbę kontaktu.

b2b: internetowi naciągacze

Jakiś czas temu do firmy moich rodziców [Grajan] przychodziło klasyczną pocztą zaproszenie do udziału w katalogu firm środkowo europejskich. Zaproszenie wysyłała firma, która za swoją siedzibę obrała sobie Wiedeń, a przynajmniej tak było napisana na umowie i adresie zwrotnym. Dziwna ryba. Szczególnie, że zarówno papier jak i koperta były z dość gównianego papieru, tak jakby skrzyżowanie zwykłej kartki z kartonem i papierem toaletowym. Po przeczytaniu kilku świetnie skonstruowanych zdań sam chciałbym umieścić… Czytaj dalej b2b: internetowi naciągacze