jak tworzyć dobre tytuły stron

Tytuł strony umieszczamy w sekcji HEAD w znaczniku TITLE i jest on wymagany we wszystkich wersjach (X)HTML’a.

  1. Google na stronie wyników wyszukiwania pokazuje tylko pierwsze 65 znaków, więc upewnij sie, że to co potrzebujesz znajduje się na początku.
  2. Czasami warto przed właściwym tytułem użyć tego słowa kluczowego, na którym zależy nam najbardziej, dzięki czemu wpisane słowo będzie „bardziej” przywiązane do prezentowanej treści.
  3. Obce linki najczęściej wykorzystują tytuł strony – wykorzystaj szansę.
  4. Dobry tytuł prowokuje do zadawania pytań albo obiecuje coś, co w pełnej treści zostanie wyjaśnione.
  5. Bardzo często tytuł strony jest tym co silnik wyszukiwarki „widzi” zanim zdąży wejść na twoją stronę, ponieważ tak strona może być umieszczona w sieci. Wiele osób tworzących u siebie odnośnik do twojego serwisu użyje tytułu strony jako tekst odnośnika.
  6. Tytuł powinien składać się z najważniejszych słów kluczowych, ale jednocześnie musi dać się normalnie przeczytać.
  7. Tytuł powinien korespondować z treścią, tak żeby osoby skuszone tytułem po przeczytaniu nie uznały że straciły czas.
  8. Każda strona, każdy artykuł powinien mieć własny tytuł. Mało tego tytuł powinien być unikatowy w obrębie całego serwisu.
  9. Forma, kolejność i używane słowa powinny być inne niż to co umieszczacie w metadescription w sekcji head.
  10. Tytuł ma zaczynać się od najważniejszej treści, a nazwa firmy lub bloga umieszczać nie trzeba, jeżeli już to powinna być na końcu albo tylko na stronie głównej. Wyjątkiem jest posiadanie silnej marki, ale wtedy i tak nie ma po co jej używać.

Podsumowując: tytuł to jeden z ważniejszych elementów mimo tak niewielkich „rozmiarów”.

SEO, a naciągane oferty

Do jednego z moich klientów trafiła „analiza” serwisu wraz ofertą na pozycjonowania. Sama oferta wyglądała tak, jakby wygenerował ją automat, opakował zgrabnie w nagłówki i pchnął do klienta. Od początku śmierdziała mi wielkim naciąganiem.
Od chwil w której otworzyłem załączoną ofertę wyło w mnie na alarm, że coś nie tak, że coś tu nie sztymuje. Warunki proponowanej umowy bardzo silnie promują stronę dostawcy i jest tam mnóstwo punktów o tym co klient musi, niewiele o tym co musi oferent. Nic nie ma o karach dla wykonawcy, nic o możliwości wycofania się z umoway w przypadku otrzymania kary od googla. Nic o tym, co z aktualnie wypromowanymi frazami.

W umowie zażądano też całkowitego dostępu do strony/systemu, co oczywiście jest naturalne, bo nie da się optymalizować bez tego, ale z drugiej strony … dobra zacznijmy od początku.

Jeden z moich wieloletnich klientów prowadzi klasyczny sklep. Parę lat temu nawiązaliśmy systematyczną współpracę w wyniku której najpierw prowadziłem drobne modyfikacje istniejącej strony, potem dodatkowo zajmowałem się stroną innego przedsięwzięcia na które składała się strona plus rozkręcane, branżowe forum dyskusyjne. Potem wróciliśmy do sprawy głównej strony, która została gruntownie przebudowana i ze skromnej HTML‚owej wizytówki stała się CMS’em zawierającym dziś ponad 1000 dokumentów.

Czytaj dalej SEO, a naciągane oferty