Wybory 2006

Dla mnie te wybory, to dyżur trwający od godziny 19-tej w niedzielę, do teraz. Obsługujemy wizualizację wyborów i jestem dość wykończony. Zaczynam widzieć podwójnie i burczy mi w brzuchu.

Masakra.

Na dodatek pewnie i tak się nie wyśpię, bo przecież w domu jest mnóstwo rzeczy do roboty.

A na sam koniec, to nawet nie wiem kto i jak startował, jakie są wyniki… oglądałem za dużo danych testowych, żeby wiedzieć co jest prawdą, a co testem.

Nie mam telewizji, a na radio nie za bardzo mam czas.

spaaaać…

Na razie nie ma żadnych komentarzy.

Anonim - Gravatar

Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.

Dodaj komentarz

Należy wpełnić pola oznaczone znakiem gwiazdki "*". Proszę zapoznać się z zasadami komentowania.